nowości

Australijska agencja podatkowa namierza krypto-inwestorów handlujących poza granicami kraju

Australijski urząd skarbowy (ATO) będzie ścigał obywateli ukrywających swoje zyski z zagranicznych transakcji kryptowalutowych, aby przypomnieć im o ich zobowiązaniach podatkowych. Do tego celu wykorzysta umowy o wymianie danych z innymi krajami.

Władze podatkowe Australii wykorzystają zaawansowane techniki porównywania danych w ramach istniejących umów o wymianie danych z innymi krajami, aby namierzyć inwestorów krypto handlujących na zagranicznych giełdach. Podczas gdy CPA Australia (krajowa jednostka rachunkowa) szacuje "setki tysięcy" australijskich podatników, składających deklaracje związane z krypto pierwszy raz w życiu.

W przemówieniu dla Australian Financial Review, zastępca komisarza ATO Martin Jacobs ujawnił, że organ "nie jest naprawdę zaniepokojony" potencjalnym ryzykiem podatkowym specyficznym dla kryptowalut. Dodał jednak:

"Tam, gdzie ludzie próbują umyślnie unikać tych zobowiązań, spróbujemy podjąć działania. Posiadamy szereg istniejących uprawnień, które mają na celu rozwiązanie problemu niewyjaśnionych majątków i widocznej konsumpcji, które mogą powstać w wyniku zysków uzyskanych dzięki inwestycjom kryptowalutowym".

Jak wspomniano wcześniej, ATO używa 100-punktowego systemu sprawdzania tożsamości przy użyciu zaawansowanych technik porównywania danych w celu zbadania inwestorów kryptowalut po zaklasyfikowaniu kryptowalut takich jak bitcoin jako "aktywów" podlegających opodatkowaniu zysków kapitałowych (CGT) na podstawie oficjalnych wytycznych opublikowanych na początku tego roku.

ATO zostało już wzmocnione dzięki nowym regulacjom kryptowalutowym, które pozwoliły władzom skutecznie wykrywać i monitorować transakcje każdego pojedynczego inwestora zarejestrowanego w australijskiej krajowej giełdzie kryptowalut.

"Umożliwi to wymianę danych w celu gromadzenia informacji o transakcjach kryptowalutowych, które będziemy mogli uzyskać i wykorzystywać w naszych działaniach angażujących" – powiedział Jacobs w AFR.

Australia jest również częścią pięcioosobowego sojuszu Joint Chiefs of Global Tax Enforcement (J5), obok urzędników podatkowych z Wielkiej Brytanii, Kanady, USA i Holandii. W oświadczeniu z zeszłego tygodnia grupa potwierdziła nową wspólną inicjatywę mającą na celu walkę z transnarodowymi przestępstwami finansowymi za pomocą kryptowalut.

Tymczasem, zdaniem Jacobsa, ATO uważa, że konsekwencje podatkowe z dużych zysków będą "ograniczone do kilku osób".

Oświadczył:

"Czujemy, że zdecydowana większość inwestorów, którzy dołączyli do bańki w 2017 roku, prawdopodobnie będzie w stratnej pozycji przeciwnej do zysku. Innym założeniem jest to, że prawdopodobnie nie pozbyli się swoich kryptowalut. Mogą po prostu je trzymać.

źródło: ccn.com