nowości

HTC wprowadzi na rynek pierwszy telefon wspierający blockchain

Exodus – tak nazywa się nowe dzieło tajwańskiego producenta HTC. Będzie to pierwszy na rynku smartfon zaprojektowany pod kątem wspierania aplikacji blockchainowych. Cena gadżetu i data jego rynkowego debiutu na razie pozostają nieznane.

Za projekt odpowiedzialny jest Phil Chen, dyrektor ds. decentralizacji w HTC i twórca HTC Vive, gogli wirtualnej rzeczywistości, głównego konkurenta Oculus Rift. 15 maja podczas konferencji Consensus w Nowym Jorku Chen ogłosił, że obecnie pilotuje prace nad kolejnym przełomowym przedsięwzięciem. Niebawem spod jego ręki ma trafić na rynek smartfon wspierający protokoły blockchainowe w środowisku Androida.

Telefon wyposażony będzie m.in. w uniwersalny portfel kryptowalutowy, będzie też obsługiwał takie zdecentralizowane sieci, jak Bitcoin, Ethereum, Lightning Network czy Dfinity. Chen oświadczył, że misją HTC jest wspomaganie całego ekosystemu blockchainowego w celu „wsparcia protokołów w rozwijaniu bazy dedykowanych węzłów”.

„Chcę doczekać świata, w którym konsument naprawdę znajdzie się w posiadaniu swoich danych – historii przeglądanych stron, tożsamości, aktywów, portfeli, e-maili, przesyłanych wiadomości – w sposób niezależny od władz centralnych” – powiedział dyrektor HTC. Dodał, że dla osiągnięcia tego celu niezbędne są duże nakłady pracy, ale wierzy, że dostosowanie urządzeń mobilnych do pracy z blockchainem znacząco przyczyni się do budowy „zdecentralizowanego świata”.

Ostatnie dwa lata Chen spędził w Horizon Ventures, wcześniej w HTC był dyrektorem ds. rozwoju biznesu, niedawno powrócił do „macierzystej” firmy, w której objął stanowisko dyrektora ds. decentralizacji (Decentralized Chief Officer), zarządzającego projektami blockchainowymi i kryptowalutowymi.

Exodus ma być pierwszym smartfonem zaprojektowanym z myślą o wspieraniu zdecentralizowanych aplikacji (DApps), pozwalającym na łatwą obsługę kryptowalut i umożliwiającym przechowywanie wrażliwych danych na urządzeniu, a nie w chmurze.

Foto: Kārlis Dambrāns/Flickr